Kuchnia na poddaszu domu jednorodzinnego w Łodzi była ciemna, drewniana i zupełnie nie pasowała do reszty wnętrz. Klienci — rodzina, która trafiła do mnie z polecenia — chcieli, żeby była dopracowana w każdym detalu: jasna, wygodna i z odrobiną glamour, jak pozostałe pomieszczenia.
Najtrudniejsze okazały się skosy. Ograniczały wysokość zabudowy i miejsce na sprzęty, więc każdą szafkę rozrysowałam pod konkretny fragment dachu. Projekt zajął około tygodnia, a meble wykonał stolarz na wymiar.
Planujesz kuchnię na poddaszu albo w pomieszczeniu ze skosami? Zacznijmy od pomiaru i rozmowy.






















