Kawalerka w Warszawie miała zarabiać na wynajmie krótkoterminowym, więc od początku liczyły się dwie rzeczy: wygoda gości i łatwe utrzymanie. Klient przyszedł z własną koncepcją kolorystyki i — co ułatwia pracę najbardziej — dokładnie wiedział, czego nie chce. Przygotowałam dwie wersje układu; druga trafiła w punkt.
Najwięcej uwagi wymagała łazienka. Klientowi zależało na dużej kabinie walk-in, a długo nie było wiadomo, czy da się skuć posadzkę pod odpływ — dlatego postawiłam na niski brodzik. Wentylację uwzględniłam już przy zamawianiu mebli na wymiar.
Efekt? Wnętrze miękkie, łagodne i świeże, które cieszy się popularnością wśród gości. Masz mieszkanie pod wynajem? Porozmawiajmy, jak je zaprojektować.


















