Klienci postanowili przebudować stary dom za miastem niemal od zera: zmiany sięgały fundamentów, część ścian wyburzyli, postawili nowe, zrobili nowy dach i dobudówkę. Mieli dobrze sformułowaną wizję tego, jak ma wyglądać wnętrze, więc moją rolą było wsparcie tam, gdzie decyzje są najtrudniejsze: układ funkcjonalny i meble na wymiar.
Największym wyzwaniem okazały się schody — strome podejście i bardzo mało miejsca. Przygotowałam kilka wariantów, a wybrany klienci skonsultowali z wykonawcą. Do tego rysunki techniczne dla stolarzy i elektryków, tak by każde gniazdo i każda szafka trafiły tam, gdzie zaplanowaliśmy.
Przebudowujesz dom i potrzebujesz układu, schodów albo rysunków dla wykonawców? Zacznijmy od rozmowy.

























